Niechorze - Pełne morze.
Niezwykłe przygody miałem co roku podczas wczasów w Niechorzu. Raz wypłynąłem z przyjaciółka w łodzi gumowej na pełne morze. Opalanie nago i inne sprawy były super. Mieliśmy szampana, potem przysneliśmy. Pobudka była szokiem. Późny wieczór był już chłodny, a na horyzoncie nie ma Niechorza. Ba, nic nie było widać. Mogłem wiosłować, tylko w jakim kierunku ? Po pewnym czasie, gdy było całkiem ciemno dostrzegłem łunę nad brzegiem. Po 2-3 godzinach dopłynęliśmy do brzegu. Nie było to Niechorze tylko Dziwnów. Bardzo zdziwieni wzięliśmy taksówkę obierając kierunek
Niechorze.

Ciekawe: